Po kolejnym podniesieniu limitów cenowych w wielu miastach większość mieszkań kwalifikuje się do uzyskania rządowej dopłaty do kredytu.
Źródło: Gazeta Prawna forsal.pl 2.04.2009
Nawet połowę mieszkań na rynku można kupić za kredyt z dopłatą
Jak podaje Gazeta Prawna "Od 1 kwietnia obowiązują nowe wskaźniki upoważniające do skorzystania z rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych. Zwiększył się odsetek mieszkań na rynku wtórnym, których zakup po spełnieniu pozostałych warunków umożliwia uzyskanie dopłaty do kredytu. Ten wzrost wskaźnika jest największy w Bydgoszczy i Toruniu. O ile w poprzednim kwartale maksymalna cena metra kwadratowego upoważniająca do kupna mieszkania wynosiła tam 5443 złote, to obecnie prawie 950 złotych więcej. Wciąż bardzo trudno będzie znaleźć mieszkanie z dopłatą w Krakowie. Ceny są tam porównywalne z Warszawą, za to wskaźnik jest o 2 tys. zł niższy.
W praktyce liczba mieszkań kwalifikujących się do uzyskania dopłaty jest wyższa niż wskazywałyby zestawienia mówiące o cenach ofertowych. Ceny transakcyjne są wyraźnie niższe. Od cen ofertowych można czasem wynegocjować nawet 20 proc. rabatu. W skali całego kraju nawet połowa lokali może spełniać kryterium cenowe.
W wielu miejscach ograniczeniem dla kredytu z dopłatą jest już tylko wielkość mieszkania. Trzeba jednak spełnić także inne wymagania. Kredyt z dopłatą może uzyskać tylko rodzina lub osoba samotnie wychowująca dziecko.
W I kwartale banki udzieliły 4,2 tys. kredytów z dopłatą na 665 mln zł. To najlepszy wynik w historii programy Rodzina na Swoim. O ile w styczniu wartość udzielonych kredytów wynosiła ok. 100 mln zł. to w lutym już 200, a w marcu ponad 350 mln zł."



