nasze-lokum.pl - Twój rynek nieruchomości
Newsletter:
Nasze Lokum
ZALOGUJ SIĘ:

Reklama

Szkolenia
www.oglaszamy.info
Ogłoszenia Krakusik.pl
Poznaniak.com.pl
Toruński serwis ogłoszeniowy
Ogłoszenia drobne w Gdańsku
Architekt, certyfikaty energetyczne
0-604 211 190
Ogłoszenia w sieci - darmowe
Ogłoszenia - wrocławskie nieruchomości
Częstochowa - ogłoszenia nieruchomości
śląskie nieruchomości - oferty, ogłoszenia
ogłoszenia nieruchomości Kraków
łódzkie oferty, ogłoszenia nieruchomości
darmowe ogłoszenia nieruchomości Gdańsk
ogłoszenia, oferty nieruchomości Rzeszów
Ogłoszenia Kaszuby
Ogłoszenia Lublin
Ogłoszenia Rawicz
Ogłoszenia Zamość
Miejsce na reklamę!

Strona główna Artykuły Po tańsze działki coraz dalej od miasta

Po tańsze działki coraz dalej od miasta
2009-08-24 11:40

Jeśli na ziemię pod dom możesz wydać 100-150 tysięcy złotych, przygotuj się na to, że zamieszkasz 30-50 kilometrów od Warszawy. Pięć lat temu za te same pieniądze można było kupić parcele w promieniu 20 kilometrów od stolicy.

Rzeczpospolita 17.08.2009

Po tańsze działki coraz dalej od miasta

     Jak podaje Rzeczpospolita "dziesięć lat temu, mająć 100-150 tys. zł, działkę pod dom można było kupić już w wysokości Łomianek, czy kilkanaście kilometrów od centrum Warszawy - przypomina pośredniczka Joanna Lebiedź z firmy Lebiedź i Lebiedź. - Dziś trzeba pomyśleć o bardziej oddalonych miejscowościach, takich jak Błonie, Pomiechówek czy gmina Leoncin - dodaje.

Szukaj okazji

     Joanna Lebiedź uważa, że działkowe atrakcje zdarzają się jednak rzeadko. - Ostatnia, jaką pamiętam, to 900-metrowa działka w Łomiankach pod zabudowę bliżniaczą, która cztery lata temu kosztowała 80 tysięcy złotych - wspomina pośredniczka. - Niestety, panika na rynku nieruchomości spowodowała tak ogromny wzrost cen, nieraz o 300 procent, że znalazły się one na niebotycznym poziomie. Dwa lata temu kilku klientów zabijało się o działkę w gmienie Czosnów, która kosztowała prawie 400 tysięcy złotych. Kryzys pojawił się w chwili astronomicznego poziomu cen działek, dlatego ich dzisiejszy spadek nawet o 30-40 proc., niewiele daje - ocenia Joanna Lebiedź .

Według niej cena działki powinna stanowić 10 proc. wartości wybudowanego na niej domu. - Ale właściciele jeszcze nie dojrzeli, żeby ceny gruntów obniżać, zwłaszcza jeśli kupowali je w czasie hossy lub gdy sąsiednią sprzedali w okresie prosperity. Informacje, że nieruchomości będą tańsze, i problemy z kredytami powodują, że na parcele nie ma dziś chętnych - ocenia pośredniczka z firmy Lebiedź i Lebiedź.

Małe pole - małe negocjacje

     Nieruchomości gruntowe podlegają całkiem innym prawom niż te mieszkaniowe. Podczas negocjacji trzeba się więc liczyć z mniejszym rabatem niż w przypadku kupowania mieszkania czy domu.

Jeśli sprzedający muszą spieniężyć nieruchomość, jest szansa na rozmowę o zniżkach. W przeciwnym razie jest to bardzo trudne - przyznaje Joanna Lebiedź."